Zagadnienie istnienia opiera się w myśli wielu filozofów na koncepcji dualizmu dwóch przeciwstawnych, ale uzupełniających się sił, które współistnieją w ruchu ciągłej przemiany. Te dwie substancje tworzą istotę wszechświata. Filozofia chińska nazwała je siłami yin i yang, pierwotnymi bytami, których relacje odnaleźć można w całym wszechświecie. Rozgraniczenie tych przeciwieństw jest niemożliwe, ponieważ ekstremalne skrajności przekształcają się w swoje przeciwieństwa. Ze wspólnej egzystencji przeciwieństw, w wyniku oddziaływania na siebie yin i yang powstaje w świecie natury wszystko: materia i duch, życie i śmierć, biel i czerń, dobro i zło, światło i cień.



Wojciech Bruszewski, klasyk polskiego konceptualizmu, sam siebie nazywał fotografem. Nie artystą, koncepualistą, czy nawet – filmowcem, a przecież działał na wszystkich tych polach. Pierwszą z jego artystycznych fascynacji pozostaje jednak nieodmiennie fotografia. „Technolog”, przygotowana przez Martynę Nowicką wystawa poświęcona fotograficznej twórczości Wojciecha Bruszewskiego otworzy się w Czytelni Sztuki w Gliwicach 30 stycznia 2016 r. Bruszewski, pod wieloma względami artysta wyprzedzający swoją epokę, z aparatu fotograficznego korzystał niekonwencjonalnie. Nie interesowały go piękne obrazy, portrety oddające osobowość modela, zdjęcia reporterskie, a raczej badanie granic samej fotografii. Fascynowało go podobieństwo soczewki aparatu do ludzkiego oka, zasady działania zapisu czy wreszcie burzliwe relacje między fotografią, a pamięcią. Tym zależnościom poświęcił wiele swoich artystycznych projektów, które  zostały zgromadzone na wystawie w Gliwicach. W pokazywanej na wystawie serii zdjęć Muru Berlińskiego, najbliższej tradycyjnie pojmowanej fotografii, Bruszewski, tak jak w wypadku bliższych konceptualizmowi projektów, bada możliwości fotografii. Za pomocą aparatu szuka miejsc przekroczenia wizualnych przeszkód – zarówno tych wpisanych w strukturę obrazu, jak i rzeczywistości politycznej.

FacebookRSS FeedPinterest

Nasi partnerzy

Wspieraj Open Source